poniedziałek, 12 lipca 2010

Szydełkowe drobiazgi / Crochet trinkets

Sama nie mogę uwierzyć jak dawno mnie tu nie było. Po pierwsze to wina bardzo gorącego lata, kiedy to większość czasu spędzamy na zewnątrz i często zapominamy o takich wynalazkach współczesności jak komputer czy telewizor. Uszczęśliwia nas cień i zimna woda do picia. Po drugie moja najmłodsza z dziewczynek jest niemożliwa. Niedługo skończy rok ( jak ten czas szybko leci!) i ma niespożytą energię. Zosia jest wszędzie i ma milion pomysłów na minutę. Ma ochotę jeść wszystko co jest w stanie znaleźć na podłodze lub w trawie i koniecznie chce już chodzić ale póki co, wciąż raczkuje. Nawet nie wiecie jak prędko się przemieszcza raczkując. Uwielbia bawić się ze swoją mamą, czyli ze mną. Zosia nienawidzi kiedy jej mama siedzi czy robi coś innego oprócz zabawy z nią. Mam nadzieję, że rozumiecie jak jestem zaapsorbowana opieką nad Zosią. Jeśli do tego dodam, że mam jeszcze o dwoje więcej dzieci i trochę robótkowych zobowiązań...... Cały czas staram się jednak coś „działać”, choć noce są teraz takie krótkie ... Oprócz wielu szydełkowych aniołów wydziergałam wiele innych drobiazgów. Dziś chciałabym wam część z nich pokazać. Oto one.

I can’t believe how long I haven’t been here. Firstly, it’s because of summer time and very hot weeks. We spend a lot of time outside and sometimes we forget all about the computer or the TV. We are happy when we have the shade in our garden and cold water to drink. Secondly, my youngest girl – she is impossible. She is almost one year old (time flies so quickly!) and she has a lot of energy. My Zosia is everywhere; she has a million ideas a minute. She wants to eat everything whether she finds it on the floor or on the grass and she wants to walk, but she’s still crawling – crawling very fast. And she loves playing with her mum. She hates when her mum is sitting down or doing something other than playing with her. I hope you understand how busy I am. If I add that I have two more children … and I have some craft obligations… I still try to make something. However the nights are short, but… Except crochet angels I have made some others crochet things. Now I would like to show you some of them. Here they are.

Szydełkowy sweterek dla Zosi. Crochet cardigan for Zosia.

Szydełkowa kołyska. Crochet cradle.

Szydełkowe pudełko. Crochet box.

Szydełkowe kwiaty do włosów. Crochet flowers for hair.



Kwiat, który może być ozdobą włosów lub broszką. This flower can be for hair or like brooch.

Kolejne aniołki. Some of new angels.

wtorek, 29 czerwca 2010

Szydełkowe anioły /Crochet angels

Dwanaście aniołków.
Twelve angels.
Właśnie skończyłam szydełkować dwanaście aniołków dla kogoś, komu to obiecałam już dawno, dawno temu. Dwanaście aniołków na choinkę w środku lata. Część z nich zrobiłam w oparciu o stare wzory, kiedyś znalezione w internecie lub szydełkowych magazynach, ale większość z nich jest zaprojektowana przeze mnie. Lada chwila powędrują do osoby, która o nie prosiła, a dziś pragnę się wam nimi -co tu dużo kryć - pochwalić.

I have just made twelve crochet angels for somebody I had promised them to long, long ago. Twelve white Christmas angels in the middle of summer. Some of them I made using old patterns from websites and magazines. Most of them I designed myself. Soon I will give them to my friend but today I will show them to you.

Aniołki powyżej zrobione według ogólnie dostępnych wzorów.
These angels I made using old patterns from websites and magazines.

Aniołki według mojego pomysłu.
Some of them I designed myself.
Ostatnio mamy wspaniałą pogodę. Jest bardzo gorąco. Spędzamy mnóstwo czasu na powietrzu. W sobotę pojechaliśmy na uroczą plażę w Skegness. To bardzo ciekawe miejsce na wypoczynek. Jeśli chcecie je bliżej poznać to gorąco zapraszam na mój drugi blog tutaj.
Recently we’ve had wonderful weather. It is so hot. We spend a plenty of time outside. Last weekend we went to a lovely beach in Skegness. If you wish to read about this place and look at the pictures, please see my other blog –just here.

środa, 23 czerwca 2010

Marzenia o wakacjach. /Dreaming about holidays.

W Polsce wakacje! A my musimy na nie czekać jeszcze pięć tygodni. Dzień w dzień marzymy o naszym wyjeździe nad morze i czasie całkowitego oderwania się od codzienności. Zobaczcie, co mi wyszło z tych marzeń. Obrazek, jak to ostatnio u mnie bywa na szkle malowany. Tak naprawdę to był najtrudniejszy obrazek malowany farbkami witrażowymi w moim życiu. I to nie kwiaty czy morze sprawiły mi trudność, ale niebo. Zupełnie nie wiem dlaczego. Pomalowałam ramkę akrylami i ozdobiłam ją muszelkami. Rezultat poniżej.

Muszę to powiedzieć -mamy cudowną pogodę. Gorąco! Tęsknię za morzem!

In Poland children have the summer holidays, but we have to wait for them about 5 weeks. Every day we dream about nice days on the seaside. Look, what I painted during dreaming –a seaside. I painted it on the glass. It was the most difficult glass painting in my life. And the flowers or the sea were not hard to paint. I had lots of problems with the sky. I don’t know why. I painted the frame using acrylic paints and I decorated it by shells. The result is below.
I must say it- we have wonderful weather. Hot!!!! I really miss the sea!

piątek, 18 czerwca 2010

Na szkle malowane / Painted on the glass

Dzisiaj ponownie chciałabym wam pokazać dwa, nowe obrazki namalowane przeze mnie na szkle. Na jednym z nich widzimy dziewczynkę z ptaszkami , na drugim kąpiącego się w kałuży chłopca. Wspomniałam już kilka dni temu, że nie malowałam na szkle przez wiele miesięcy i wiecie co, teraz czuję się jakbym na nowo zaczynała się tego uczyć. Nie uważam, aby te obrazki były rewelacyjne.........no cóż, chyba wyszłam z wprawy.

Today, again I would like to show you two of my new pictures painted on the glass. On the first, there is a girl with birds, and on the second, there is a boy having bath in the puddle. I told to you that I have not painted on the glass for months and now I sometimes feel like somebody, who is just learning. I don’t think these pictures are the best…..



Dziś również zapraszam was do królestwa motyli, o którym wspominam na moim drugim blogu.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Szydełkowy sweterek /Crochet cardigan

Na początku, pragnę wam wszystkim bardzo mocno podziękować za wszystkie urodzinowe życzenia! DZIEKUJE!!! Mam nadzieję, że wiele z nich spełni się. Miałam wspaniałe, toffi ciasto – tort!!! Muszę się wam pochwalić, że smakołyk ten był dziełem mojej najstarszej córci. Uwierzcie mi, ciasto było wyśmienite! Tuż przed zdmuchnięciem świeczek pomyślałam o bardzo ważnym życzeniu i dmuchnęłam z całej siły, bo bardzo chcę je wreszcie spełnić. A wierzcie mi - było co dmuchać! Dostałam też podarki i kartki. Następne urodziny są za 364 dni. Oby to były dobre dni!

Firstly, I would like to say a very big THANKS for the all birthday wishes! I hope that more of them will come through. I had a lovely toffee cake –a birthday cake. This cake was made by my oldest girl. It was gorgeous!!! I had one important dream and blew all my candles. There were many of them –believe me. I got some gifts and cards. My next birthday is in 364 days.


Dzisiaj, chcę wam pokazać taki jeden sweterek, który zrobiłam kilka lat temu dla mojej córki. Nie miałam zbyt dużo tej włóczki i tak naprawdę dopiero zaczynałam uczyć się szydełkowania większych rzeczy. Zrobiłam go ściegiem siatkowym (polecam dla początkujących) a tylko dół i mankiety rękawów ozdobiłam innym, wydaje mi się bardzo ciekawym wzorem. Kwiaty z łodygami i liśćmi. A potem okazało się, że włóczki starczyło jeszcze na torebkę. Czy jak na osobę uczą się, komplet nie wyszedł ładnie? Moja córka wyglądała w tym ubranku ślicznie. Teraz jest już na nią za małe, ale lada chwila będzie idealnie pasować na kolejną córkę. Jeśli ktoś z was ma ochotę na ten kwiatowy wzór, oto on;
Today, I would like to show a cardigan I made a few years ago for my girl. I didn’t have a lot of this yellow wool, so I made it this simple way. I used a different pattern for decorating the lower part of this cardigan and its sleeves. I’ll share this pattern with you because it’s very interesting. It looks like flowers with stems and leaves. I also made a bag for this cardigan. Isn’t it a lovely set? My daughter looked nice in this. It’s too small for her now, but it will fit my next girl soon.