U nas wieje i leje. Wczoraj deszcz intensywnie padał przez ponad 15 godzin, dziś wprawdzie były chwile sprzyjające spacerom, ale teraz znowu za oknem mamy mokrą i wietrzną nawałnice. Ale powiem wam, że mimo tego deszczu, wiatru, błota i podtopień lokalnych - widać wiosnę. Kwiaty kwitną! Jejku, jak mnie zawsze cieszy takie przedwiosenne ożywienie w przyrodzie! Może dlatego, że tak bardzo kocham kwiaty. Zresztą z myślą o was zrobiłam kilka cieszących kwiatem fotek. Są poniżej.
Dziś chciałam wam pokazać kolejną czapkę, którą zmuszona byłam wydziergać dla mojej najmłodszej córeczki. Zosia była oburzona, że wszystkim szydełkuje czapki tylko nie jej. Poprosiła o białą i koniecznie z kwiatkiem. Cóż miałam zrobić? Chwyciłam za włóczkę, szydełko i zrobiłam.
A teraz czas na optymistyczny wiosenny akcent. Pozdrawiam was serdecznie i dziękuję za to, że jesteście.
Po dzisiejszym spacerze mój pies musiał przejść obowiązkową kąpiel.











