Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zrobione z recyklingu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zrobione z recyklingu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2022

Kartki świąteczne i pudełkowy kaprys

Dzień dobry,

Za oknem sypie drobniutki śnieg, wieje zimny wiatr, a ja piję ciepłą herbatę i czerpię przyjemność z pisania do wszystkich, którzy tu zaglądają. 

Ostatnio przeglądając różne blogi, pod wpływem wszystkich artystycznych dusz, nabrałam chęci na zrobienie kilku świątecznych kartek. Lubię robić różne kartki, a z kartek z tzw. gotowych elementów najbardziej lubię te, które pobudzają wspomnienia lub zabierają mnie do świata sprzed lat, sprzed wieku. Pamiętam takie przedwojenne kartki mojej babci. Mimo prostoty, miały w sobie urok, taką magię świąt z czasów, które przerwała wojna. Kochałam je oglądać. Zrobienie takiej kartki też wymaga pomysłu i oczywiście czasu, choć wiadomo -najbardziej czasochłonne kartki to te z elementami własnoręcznego haftu, malarstwa itp.



Kartek będzie więcej w najbliższym czasie.
 
Ostatnio zamawiałam kilka włóczek, a one przyszły w pudełku po przyprawach, w takim pudełku, w którym torebki z przyprawami często stoją na sklepowych półkach. Już miałam to pudełko wyrzucić do kosza z odpadami papierowymi, gdy nagle przyszła do mnie myśl, że może lepiej coś z tego zrobić. Poszłam za tą myślą. Pudełko już porwała córka, która ma je wykorzystać na kartki i karteczki, których czasem sporo przynosi ze szkoły. 

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.







poniedziałek, 30 stycznia 2012


Witajcie!
Dziś muszę wreszcie zakończyć temat „zaległości” i dlatego będziecie mieć przyjemność ogladać wszystko to, co udało mi się zrobić w listopadzie i grudniu 2011, a czego jeszcze nie pokazałam. Tematyka różnorodna. A na koniec trochę wiosny. Zeszłej niedzieli odnaleźliśmy jej pierwsze nieśmiałe oznaki. Ale żeby wam nie było przykro to powiem wam, że ostatnio u nas też jest bardzo zimno. Bardzo was mocno pozdrawiam i życzę wspaniałego i cieplejszego tygodnia!

Welcome!
Today I have to finish showing all the work I had outstanding and so now I’ll show you the rest of what I did in November and December 2011. Different themes. A bit of spring towards the end. We found the first signs of spring last Sunday. But it’s still very cold here. Greetings to you all, I hope you have a great and warm week!





















wtorek, 13 września 2011

Lazienkowy pojemnik /Bathroom container

Nie było mnie tutaj – ojej- dość długo. Ale jestem! I mam nadzieję, że teraz już będę częściej. Lato było i minęło… W moim życiu to było bardzo dziwne lato, ale widocznie tak miało być. Jesień zapowiada się bardzo pracowicie. Mam wiele planów. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
I know I haven’t been here for a while. But I’m back! Summer came and went… It was quite a strange summer. It looks like autumn’s going to be busy. I have a lot of plans.
Mam trochę zaległości blogowych i postaram się je prędko nadrobić, bo przecież to, że mnie tu nie było nie znaczy, że zupełnie nic nie robiłam. Robiłam, choć może nie tak dużo.
Dziś pokażę wam jak poradziłam sobie z brakiem odpowiedniego pojemnika do przechowywania gumek i spinek w łazience. Sami rozumiecie; jestem ja i trzy dziewczynki i wszystkie mamy dłuższe włosy, więc mamy co przechowywać. Pojemnik musiał być zarówno odpowiednio duży i komponujący się w łazienkę. Wykorzystałam do tego doniczkę od kupionej wiosną hortensji oraz stos starych gazet. Z gazet zrobiłam papierową wiklinę i okleiłam nią doniczkę. Związałam ją wkoło do czasu aż wyschnie, by dobrze przylegała. Potem doniczkę tą pomalowałam kilka razy białym akrylem i polakierowałam. Następnie stosując podstawy wiedzy w zakresie decoupage wycięłam wzór z serwetki papierowej i nakleiłam na doniczkę. Po wyschnięciu polakierowałam bezbarwnym lakierem w sprayu kilkakrotnie. Na koniec nakleiłam muszelki i kamyki oraz uszyłam woreczek do środka. Całość wygląda jak widać na zdjęciu.


Today I’ll show you how I made a container for all the hair clips and bobbles to go in the bathroom. You know – I have three daughters and we all have quite long hair, so we have plenty of hair accessories to store. The container had to be quite big as well as the same theme as the bathroom. I used a plastic flower pot and a lot of old newspaper. I made little tubes out of the newspaper and stuck them all around the flower pot. I tied them to the pot while they were drying so that they stuck well. Then I painted it white using a few layers of acrylic paint and I varnished it. I cut out some decorations from paper napkins and stuck them on the pot like decoupage. After that had dried I again varnished the whole thing with varnish spray several times. To give it a few finishing touches I stuck some shells and little stones to the outside and sewed a bag to fit in the inside. It’s on the picture.







Jeśli kogoś to interesuje, to ja w zasadzie do każdych prac używam tego samego kleju, kupionego tutaj na Wyspach w sklepach Hobby Craft- PVA glue. Ten klej, a tych sklepów jest najmocniejszy. Papierową wiklinę tworzę nawijając gazety z ukosa, na metalowe długie patyczki do szaszłyków.

If anyone’s interested, to glue things like this I use PVA glue bought in Hobby Craft. It’s the best. The little tubes I made by rolling newspaper onto thin metal rods at an angle.

wtorek, 20 kwietnia 2010

Papierowa wiklina /The paper wicker

W koszu z rzeczami przeznaczonymi do recyklingu czasami możemy znaleźć przedmioty, które warto zmienić w coś interesującego i użytecznego. Na przykład stare gazety. Ja i moje dziewczyny próbujemy je wykorzystać do tworzenia różnych rzeczy. Wpierw zamieniamy je w papierową wiklinę a potem pleciemy (zaznaczam -uczymy się) koszyczki lub obklejamy nią to i owo. To jest świetna i co ważne przy dzieciach tania zabawa. Ale zaraz, zaraz... przecież ja nie będę się aż tak dzisiaj rozpisywać. Zapraszam was do obejrzenia zdjęć robionych podczas jednej z takich twórczych prac z użyciem gazet. Tą obklejoną papierową wikliną skrzyneczkę wykorzytuję obecnie do trzymania w niej rozpoczętych robótek szydełkowych. Na ostatnim zdjęciu widzicie jak swoje w niej miejsce zajęła biała szydełkowana przeze mnie w wolnej chwili pelerynka dla Eli. Może do dnia Pierwszej Komunii Swiętej zdążę ją skończyć?

The recycling bin sometimes has things in it which we can change into something different, something useful. The old newspapers, for example. My girls and me try to change them into different things, first into a paper wicker and then into baskets. This is great fun and very cheap. But I won’t to write a lot about it. Let’s go and see my pictures from one of my pieces of artwork with newspapers. This is a basket for the crochet things that I have started to make and the last picture shows a Communion cape for Elzbieta, which I’m making.











poniedziałek, 29 marca 2010

Wiejska chata / A village cottage

W kilku krótkich zdaniach chciałabym wam troszkę opowiedzieć o pewnej butelce. Zbieram butelki o ciekawych kształtach i na ogół wyżywam się na nich za pomocą pędzelków i farbek, ale od kilku tygodni są również moim podstawowym materiałem do nauki decoupage i innych technik ozdabiania. I tak na przykład butelka widoczna na zdjęciu to mieszanka kilku artystycznych stylów. Jest w niej troszeczkę decoupage, nieco więcej skorupkowej mozaiki i pracy z papierem. Dach powstałej chatki zrobiłam ze starych gazet (papierowa wiklina), ściany wylepione są skorupkami po jajkach, a zwierzęta i kwiaty to już obrazki wycięte z papierowych serwetek. Oczywiście dodatkowo użyłam farb akrylowych i lakieru. I proszę - w ten sposób zostałam właścicielką starej, małej wiejskiej chatki.

In a short way, I would like to tell you about this bottle. I collect interestingly shaped bottles because generally I paint them, but for the last few weeks I have been learning how to do decoupage on them or I try to play around with different ideas. For example the bottle below; this is a mix of different sorts of arts. There is a little bit of decoupage, and egg shells mosaic and paper work. The roof of this cottage is made from old newspapers, the walls from eggs shells and some animals and flowers I cut from paper napkins. I used some acrylic paints and varnish. Now we have our own little, old village cottage.

piątek, 19 lutego 2010

Nowe życie puszki /The tin’s new life

Jestem zwolennikiem ekologicznego stylu życia i jak każdy mieszkaniec kraju, w którym obecnie żyję posiadam jeden duży pojemnik na odpadki ogrodnicze, jeden duży pojemnik na puszki, papier, szkło, plastik oraz jeszcze jeden kosz na wszystko inne. Recycling jest wspaniałą rzeczą. Czy wiesz ile fajnych rzeczy można znaleźć w tym pojemniku na szkło, papier i wszystko, co można wykorzystać do powtórnego przetworzenia? Puszki na przykład. Puszki po fasolce, kukurydzy czy coca – coli nie są najlepszym materiałem do pracy artystycznej, choć również z nimi miałam przyjemność pracować. Ja natomiast, ostatnio mam częstą okazję wygrzebywać puszki po specjalnych herbatkach dla niemowląt. Zmieniam je - czyli maluję i kleję. Moja wyobraźnia zawsze podpowiada mi wiele pomysłów na zmianę wizerunku takich puszek. W tym tygodniu razem z moją córką przeistoczyłyśmy dwie takie puszeczki. Jedna z nich została przeznaczona dla Elusi, a raczej dla jej malutkich zabaweczek. Ela ma mnóstwo małych zabawek, rzeczy i typowo dziewczęcych skarbów, więc w przyszłości będzie musiała mieć tych puszek dużo więcej.


I am the follower of the ecological style of life and like every occupant in this country I have one big bin for garden recycling, one big bin for glass, metal, paper, plastic, and one big bin for everything else. This is a fantastic thing - recycling. Do you know how many useful things you can find in this bin with paper, metal, plastic and glass? Tins, for example. Maybe tins which had beans, sweet corn or coca cola are not always the best for your art work (I worked with these too) but in my bin I have found some special tins. Before they went into the bin they had baby tea inside. Now, I changed them. I painted and glued. My imagination always has a lot of ideas. Last week I made two tins with a little help from one of my daughters. One is for Elzbieta for her small toys. She has many small toys, things and her girly treasures and she will need more tins for it.

 Druga puszka jest dla mnie, dla moich szydełek albo.....no nie wiem jeszcze. Czy uwierzysz, że wyklejałam ją kawą? Zobacz jak wygląda;


The second tin is….for me…..or for my crochet hooks, or…….I don’t know yet. I glued the coffee on it. Look at this changed tin.