środa, 6 stycznia 2016

Trzech Króli z kalendarzem w tle

Witajcie!

Dziś całym sercem przeniosłam się do Polski. Dzięki telewizji polskiej mogę uczestniczyć w tych wielobarwnych, uroczystych i wesołych orszakach Trzech Króli. Wiem, że jest to całkiem jeszcze nowa polska tradycja, ale jakże wspaniała! Wspaniale, że Uroczystość Objawienia Pańskiego w Polsce jest dniem wolnym od pracy, dniem bardzo rodzinnym i świątecznym. U nas dziś jest zwykła, pracująca środa... trudno  tutaj dostrzec ważność tego dnia. I w dodatku ten mrozik i śnieżek w Polsce. Bajecznie!

Ponieważ z wiekiem robię sie coraz bardziej sentymentalna i coraz częściej wspominam oraz zachwycam się tym wszystkim, co przypomina mi moje dzieciństwo, to chyba nikogo nie zdziwi, że
w tutejszym polskim sklepie kupiłam sobie  taki mały kalendarz z wyrywanymi każdego dnia kartkami. Pamiętam takie kalendarze z własnego domu i z domu moich sąsiadów. Na każdej kartce zawarte są najważniejsze wiadomości, data, imiona solenizantów, jakieś wspomnienie historyczne lub przysłowie, a na drugiej stronie różne bardzo ciekawe dodatki. Jak pojawił się jakiś przepis kulinarny, to na ogół wędrował do teczki lub specjalnego zeszytu. Takie kalendarze najczęściej wieszało się na ścianie w widocznym miejscu w kuchni. Kupiłam kalendarz i przypomniałam sobie, że gdzieś na strychu widziałam taką specjalną deseczkę do tego typu kalendarzy. Musiałam ją chyba kiedyś kupić w Polsce? A może ktoś mi ją dał? Nie pamiętam.... Przeszukałam strych i znalazłam. Znalazłam też farby akrylowe, z których już dawno nie korzystałam i spory stosik serwetek do decoupage. Wymalowałam deskę, ponaklejałam wycięte z serwetek elementy, potem domalowałam różne ozdobniki, polakierowałam i już mam. Kalendarz przymocowałam do deseczki i jeszcze dziś znajdzie swoje miejsce w moim kuchennym królestwie. I jakaż piękna dziś data. Pozdrawiając was serdecznie dodam:

Christus Mansionem Benedicat
C+M+B 2016
Chryste błogosław temu domowi -waszemu domowi!


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Było pięknie, nastrojowo, kolędowo....

Witajcie w Nowym Roku!

Jakże piękny to był czas, ten czas urodzin Jezusa! Te często męczące przygotowania od strony kulinarnej, porządkowej, zakupowej poszły w niepamięć wraz z przełamaniem się z najbliższymi opłatkiem. Cudny czas najpiękniejszej w roku nocy. Wyciszenie serca, zaduma duszy, zamyślenie nad świętą nocą, pochylenie się nad cudem życia, nad cudem narodzin Boga. Cóż może być piękniejszego od takiego Bożego Daru dla świata? Móc tylko umieć głębiej wniknąć w tę tajemnicę i mocniej, mocniej, mocniej ją docenić...

Nie ma piękniejszej tradycji na świecie, od naszej polskiej Wigilii. Gdzie zapach ciast, ryb, kapusty, pierników i żywej choinki miesza się z tonem polskich kolęd i pastorałek. W tym roku w naszym domu kolędy rozbrzmiewały w wyjątkowy sposób. Nie tylko przy okazji Wigilii, ale poprzez cały ten świąteczny czas. Postanowiliśmy z naszymi przyjaciółmi spędzić nieco inaczej święta niż "za stołem". Urządziliśmy w naszym domu rodzinne spotkanie kolędowe. Wprawdzie stół był, tylko ze względu na ilość ludzi powędrował do kuchni i stał się bufetem samoobsługowym. Każdy z uczestników spotkania zapełnił stół pysznym jedzieniem, ciastami, i to tak, że uginał się od nadmiaru smakołyków. Nasz salon wypełnił się do granic możliwości naszymi znajomymi i ich dziećmi. Oprócz tego znalazło sie miejsce na pianino, bęben, gitarę, flet, dzwonki, grzechotki itp. Przez kilka godzin rozbrzmiewały u nas kolędy. Śpiewaliśmy wszyscy i chyba wszystko co było możliwe do wyśpiewania na temat Nocy Cudu. Postanowiliśmy kontytuować tę naszą nową tradycję rodzinnego kolędowania z przyjaciółmi w kolejnych latach, a za każdym razem spotykać się u kogoś innego w domu. Dawno w tak cudowny sposób, w tak ciepły i mimo, że wszyscy nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni - to w tak rodzinny sposób nie spędzałam świąt Bożego Narodzenia! Na chwałę Pana!

Święta minęły, rok 2015 odpłynął na karty przeszłości, a jaki będzie ten Nowy? Ten 2016 rok?
Ja patrzę w świat bardzo optymistycznie: wierzę, że będzie to bardzo dobry rok. Jak co roku mam wiele planów i chęci, tylko teraz naprawdę muszę się postarać choć część z nich zrealizować.  Z moich planów wynika jedna podstawowa myśl- będę bardzo zajęta.  Na pewno od strony wiary, będzie to Rok Miłosierdzia, którego bardzo potrzebuję dla siebie i moich bliskich i którego życzę wszystkim, których znam. Bardzo pragnę być bliżej Jezusa, bo na własnym życiu przekonałam się, że życie bez Jezusa, choćby najciekawsze, nigdy nie będzie życiem w pełni. Warto rzucić się w ramiona Tego ostatnio narodzonego dla nas Jezusa i Mu całkowicie zaufać! Chciałabym też więcej kochać. Tak, tak -kochać. Bo choć kocham moją rodzinę całym swoim sercem, to wiem, że bywają takie dni, kiedy moi najbliżsi zbyt dużo miłości ode mnie nie doświadczają. To takie dni, których musi być jak najmniej, albo w ogóle ich nie być. Bo rodzina - to najwspanialszy prezent od Boga jaki dostałam. I ten prezent, to skarb największy, o który trzeba codziennie walczyć, dbać, przytulać, pocieszać, kochać i spędzać z nim czas. Marzę też o tym, by więcej działać artystycznie. Często jest wiele czynników, także zdrowotnych, które czasami mnie ograniczają, ale obiecałam sobie, będę waleczna. Mam strasznie dużo planów i jeszcze więcej pomysłów. Czy sie uda je zrealizować? Oczywiście, że tak! Przynajmniej większość!
Ciekawa jestem jakie są wasze noworoczne postanowienia i przemyślenia?

Życzę wam, byście patrząc optymistycznie na życie, zawsze wierzyli w siebie i dążyli do swoich celów pracą, uczciwością i z uśmiechem! By udało wam się zrealizować wiele z waszych postanowień i planów! I kochajcie! Miłość uskrzydla!

Kilka wspomnieniowych zdjęć :)
 








 
A w naszym mieście w Boże Narodzenie była cisza i pustka.
 



 

czwartek, 24 grudnia 2015

Bóg się rodzi!

Kochani!
 
Bóg się rodzi!
Jakaż to cudowna nowina!
Ileż nadziei!
Tyleż planów!

Wielokrotnie zastanawiałam się: jakie byłoby życie moje i mojej rodziny gdyby nie było w nim Jezusa... i jakże sie cieszę, że po raz kolejny On rodzi sie dla mnie, dla mojej rodziny, dla Ciebie i świata!
Życie z Jezusem jest życiem niezwykłym, pełnym dotyku Bożej Miłości!
Każdy dzień z Jezusem przynosi wiele łask
pozwala zrozumieć wiele spraw
a przede wszystkim pozwala sie cieszyć każdą chwilą, każdą cenną sekundą!
 
Wszystkim życzę,
by Pan Jezus, który z kołyski wyciąga do nas wszystkich swoje małe rączki,
nas zawsze czule przytulał!
By udzielił nam łask Swego nieskończonego Miłosierdzia
i by tym Miłosierdziem odnawiał nasz świat wewnętrzny i zewnętrzny!
 
Wspaniałych urodzin Jezusa!
 
 
 


środa, 23 grudnia 2015

A może trochę kartek?

Witam was,

Tuż przed tym najpiękniejszym dniem jutrzejszym i kolejnym, w chwili wytchnienia od pracy, zachęcam do obejrzenia moich kartek. Pozdrawiam was serdecznie!


wtorek, 22 grudnia 2015

Przylecieli anieli!

Hej wszystkim,


Z szydełkowymi aniołkami w tym roku było podobnie jak z gwiazdkami, czyli skromnie. I tylko dwa z nich doczekały się zdjęć. Ale mogę pochwalić się, że już w moim "magicznym" zeszycie powstały całkiem nowe wzory. Teraz tylko móc miec na tyle czasu, by je dobrze wypróbować. Dobrego wieczoru!