poniedziałek, 17 września 2012

Czerwone serca/Red hearts


Kochani!
Coś czuję, że w tym roku zakochałam się w trzech kolorach: czerwonym, białym i zielonym.  Dlatego możecie się spodziewać dominacji tych kolorów w moich przedświątecznych pracach. Jak każdego roku, mam zamiar zrobić trochę białych gwiazdek czy szydełkowych aniołów, ale w tym roku będę chciała „pobawić się” także z filcem i „wykorzystać” go do choinkowych ozdób. Na przykład coś z niego uszyć i ozdobić haftem (głównie krzyżykowym). Dzisiaj zapraszam was do spojrzenia na moje pierwsze tego typu prace. Te trzy czerwone serca (a będzie ich więcej) właśnie uszyłam z filcu i ozdobiłam haftem. Uszycie serc do wielkich trudności zaliczyć nie można, ale przyznaję, że wyhaftowanie ich wymaga już sporo czasu i cierpliwości. Mam nadzieję, że chociaż trochę się podobają.
My friends!
I feel that I fell in love with three colours this year:  white, red and green, and these colours will be dominant in my Christmas crafts. I’m going to make white stars or crochet angels like every year, but in this season I am also going to make some felt decorations. And decorate them with cross stitching.  Today I invite you to look at my red hearts. I made three, but you can be sure- this is not the end.  Making felt hearts isn’t difficult, but stitching them costs more time and teaches me to be patient.  I hope you like them.


19 komentarzy:

  1. Krzyżyki na filcu... podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesliczne serduszka czekam na wiecej :))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł :) Bardzo efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysly dopiero sie pietrza w glowie, tylko obawiam sie, ze brak czasu znow mnie powali na lopatki.

      Usuń
  4. biało czerwone motywy wymiatają :) czekam na kolejne scandi-rękodzieła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktos mnie bardzo zarazil ta miloscia do tych motywów. Zgadnij kto?

      Usuń
  5. Jak Ty wyhaftowałaś na filcu takie drobne krzyzyki?? Szacun !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikitko, wystarczy zaopatrzyc sie w rozpuszczalna kanwe lub taka po angielsku nazywana Waste canvas.

      Usuń
  6. Gratulacje, misterna praca. Tylko podziwiać. Obserwator Pani prac, Pani Kasiu ze Springfield Road

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwatorze moich prac ze Springfield Road - milo widziec wpis. Dziekuje za podziw, nie jestem pewna czy aby na pewno na ten podziw zasluguje.

      Usuń
  7. Ojoj, to u Ciebie już zimowo się robi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodzianko, zapewniam Cie, ze za oknem piekna jesien :) a czas goni, wiec coz -trzeba dzialac.

      Usuń