wtorek, 13 września 2011

Lazienkowy pojemnik /Bathroom container

Nie było mnie tutaj – ojej- dość długo. Ale jestem! I mam nadzieję, że teraz już będę częściej. Lato było i minęło… W moim życiu to było bardzo dziwne lato, ale widocznie tak miało być. Jesień zapowiada się bardzo pracowicie. Mam wiele planów. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
I know I haven’t been here for a while. But I’m back! Summer came and went… It was quite a strange summer. It looks like autumn’s going to be busy. I have a lot of plans.
Mam trochę zaległości blogowych i postaram się je prędko nadrobić, bo przecież to, że mnie tu nie było nie znaczy, że zupełnie nic nie robiłam. Robiłam, choć może nie tak dużo.
Dziś pokażę wam jak poradziłam sobie z brakiem odpowiedniego pojemnika do przechowywania gumek i spinek w łazience. Sami rozumiecie; jestem ja i trzy dziewczynki i wszystkie mamy dłuższe włosy, więc mamy co przechowywać. Pojemnik musiał być zarówno odpowiednio duży i komponujący się w łazienkę. Wykorzystałam do tego doniczkę od kupionej wiosną hortensji oraz stos starych gazet. Z gazet zrobiłam papierową wiklinę i okleiłam nią doniczkę. Związałam ją wkoło do czasu aż wyschnie, by dobrze przylegała. Potem doniczkę tą pomalowałam kilka razy białym akrylem i polakierowałam. Następnie stosując podstawy wiedzy w zakresie decoupage wycięłam wzór z serwetki papierowej i nakleiłam na doniczkę. Po wyschnięciu polakierowałam bezbarwnym lakierem w sprayu kilkakrotnie. Na koniec nakleiłam muszelki i kamyki oraz uszyłam woreczek do środka. Całość wygląda jak widać na zdjęciu.


Today I’ll show you how I made a container for all the hair clips and bobbles to go in the bathroom. You know – I have three daughters and we all have quite long hair, so we have plenty of hair accessories to store. The container had to be quite big as well as the same theme as the bathroom. I used a plastic flower pot and a lot of old newspaper. I made little tubes out of the newspaper and stuck them all around the flower pot. I tied them to the pot while they were drying so that they stuck well. Then I painted it white using a few layers of acrylic paint and I varnished it. I cut out some decorations from paper napkins and stuck them on the pot like decoupage. After that had dried I again varnished the whole thing with varnish spray several times. To give it a few finishing touches I stuck some shells and little stones to the outside and sewed a bag to fit in the inside. It’s on the picture.







Jeśli kogoś to interesuje, to ja w zasadzie do każdych prac używam tego samego kleju, kupionego tutaj na Wyspach w sklepach Hobby Craft- PVA glue. Ten klej, a tych sklepów jest najmocniejszy. Papierową wiklinę tworzę nawijając gazety z ukosa, na metalowe długie patyczki do szaszłyków.

If anyone’s interested, to glue things like this I use PVA glue bought in Hobby Craft. It’s the best. The little tubes I made by rolling newspaper onto thin metal rods at an angle.

20 komentarzy:

  1. Super jest ten pojemnik!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, pojemnik jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. miło cię poczytać znowu!
    a pojemnik rewelacyjny !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. pojemnik piękny.
    a patyczki łatwiej kręci się nie z całej strony, a z pasków ok. 10 cm :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny! Pomysł rewelacyjny - mogę podkraść na zajęcia z dzieciakami?? pozdrawiam - Kasia

    PS Bardzo mi się tu podoba i będę zaglądać, jak tylko będę mieć czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł, i efekt fantastyczny
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany! Jakiż piękny ten pojemnik! Od dawna już planuję zrobić coś z papierowej wikliny i jakoś nigdy mi z tą techniką nie po drodze. Ale mnie zainspirowałaś, więc jeśli inspiracja zostanie do czasu, aż skończę to, co teraz robię, to na pewno coś wyplotę :-)
    Ps. W październiku są znów targi w Londynie. Prosiłaś mnie kiedyś, żebym dawała CI znać, jak coś będę wiedziała ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj jak milo znow zobaczyc wasze wpisy! Za wszystkie bardzo wam dziekuje!

    Irenko, probowalam krecic je rowniez na sposob podany przez ciebie, ale jakos wole tak z calej strony, zwlaszcza jesli maja byc potem naklejane na cos....

    Kachazet, oczywiscie, ze mozesz. Skoro cos pokazuje i staram sie przekazac technike robienia to przede wszystkim dlatego, by inni mogli sie inspirowac, ewentualnie uczyc i czuc wielka przyjemnosc z tworzenia. Milej zabawy z dziecmi!

    Magdo, dopiero co bylam w Londynie...nie dam pewnie rady w tym pazdzierniku, ale dziekuje za wiadomosc....moze kiedys sie uda. Jesli bys ty byla fotografuj ile sie da, a potem podziel sie fotkami. A w jakim miejscu sa te targi? Przy jakiej stacji metra?

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny pojemniczek.I oczywiście radość z Twojego powrotu:))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne! Na pewno wykorzystam ten pomysł!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie! Wreszcie wróciłaś ;) A koszyk jest świetny! Bardzo podoba się mi wiklina papierowa i również mam zamiar zabrać się za nią ;) Na moim forum mamy dział o tej technice. Nie tylko pokazujemy tam swoje prace, ale i dzielimy się wiedzą oraz doświadczeniem. Zapraszam zatem

    http://otwarte.mojeforum.net

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł z tymi nawijanymi gazetami. Efekt bardzo ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej Kasiu! Dobrze, że już wróciłaś do życia blogowego, bo szerze pisząc - trochę się za Tobą stęskniłam. Pojemnik rewelacyjny, i do tego ekologiczny (moje dziewoje mają ostatnio chopla na punkcie recyclingu:) więc pewnie też kiedyś zzrobię. Na razie na tapecie mam inne rzeczy i drugi blog, ale dzięki za podrzucenie nowego pomysłu!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie przed chwilą podesłałam komuś, kto chce jakieś pudełko sobie zrobić linka z Twoim:)
    Ja na razie się wstrzymuję ale obiecuję sobie, że zrobię!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu jak dobrze cie widziec z powrotem w blogowym swiatku:)))
    Doniczka jest sliczniutka i bardzo pomyslowa:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam kreatywność, praca jak zawsze prezentuje się bardzo pięknie. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No i nie jadę, Kochana. Gdybyś Ty jechała, to może bym się zdecydowała pojechać. Ale samej jakoś tak smutno ;-)
    Może rzeczywiście uda się następnym razem. Prawdopodobnie na wiosnę znów będą targi w Londynie.
    Tym razem targi będą w Alexandra Palace. Nie za bardzo wiem, gdzie to jest. Ostatnim razem były w Olimpii, która ma własną stację metra o takiej samej nazwie.
    Następnym razem postaram się trochę wcześniej dać Ci znać.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń