poniedziałek, 2 grudnia 2013

Na początek Adwentu kilka trudnych myśli, anioły, kartki i pyszne szyszki

Witajcie!

Rozpoczął się Adwent, czas oczekiwania na narodziny Jezusa! W naszej parafii zaczął sie on tragedią. Trudno jest nam ochłonąć i mimo wielkiej wiary pojawia się to trudne pytanie- dlaczego? Przyszła mama i jej jeszcze nienarodzone dziecko  nieoczekiwanie powędrowali do Nieba. Bóg ich potrzebował! Tak, Bóg jest doskonały i Jego plany wobec nas mogą być różne, dla nas często tak po ludzku bolesne, okrutne i niezrozumiałe, ale trzeba wierzyć, że nawet takie dramaty nie są po nic. Są częścią perfekcyjnego planu  i na pewno kiedyś to zrozumiemy. Po raz kolejny Bóg udowodnił, że naprawdę potrafi przychodzić do nas jak "złodziej w nocy" i dlatego zawsze powinniśmy być na taką wizytę przygotowani. Może nie jest to proste, ale warto się starać.  Mam nadzieję, że dla was Adwent bedzie czasem wypełniony nie tylko przedświąteczną krzątaniną, ale właśnie też takim duchowym otwarciem się na Jezusa, który lada moment znów przyjdzie na świat by nas zbawić. Tego wam wszystkim z całego serca życzę!

U nas w domu powolutku zaczyna się tworzyć przedświąteczna atmosfera. W tym roku w naszym kościele choinki maja być urbane dziecięcymi pracami, więc również moje dziewczyny zabrały się do pracy. Na razie powstały anioły, ale w planach jest jeszcze trochę innych rzeczy. Czy im sie uda wszystkie plany zrealizować? Zobaczymy. Przy tworzeniu tych aniołów mieliśmy sporo dobrej zabawy, dlatego proponujemy i wam pobawić się z dziećmi w aniołki.

Potrzebujemy: kartki z bloku technicznego, dla ubogacenia ubrania papiery ozdobne, taśmę klejącą dwustronną lub klej, troche filcu w kolorze skóry, guziki, może koronki, kwiatki, gwiazdki itp, nożyczki, zszywacz  i wełna lub coś innego na włosy, do tego cyrkiel, linijka i ołówek.

Wielkość aniołków zależy tylko od was. Zaczynamy od zrobienia wzoru aniołka na zwykłej białej kartce. Za pomocą cyrkla i ołówka rysujemy koło. Linijką malujemy linię dzielącą to koło na pół i na środku rysujemy głowę.


Wycinamy wzór anioła, potem korzystając z niego rysujemy aniołka na kartkach z bloku technicznego.
 

Wycinamy nasze aniołki.
 
 
Na jednej stronie naklejamy taśmę klejącą dwustronną i przyklejamy ozdobny papier. To wersja ubogacona. Młodsze dzieci mogą zwyczajnie ozdobić już wyciętego z kartki bloku technicznego anioła kredkami, mazakami itp.


Po naklejeniu papieru ozdobnego, jeszcze raz wycinamy anioła tak, by pozbyć się nadmiaru papieru ozdobnego.

 
Z filcu wycinamy okrąg, który będzie twarzą i przyszywamy lub przyklejamy włosy z wełny lub innego materiału.
 
 
Skrzydła to wycięte nożyczkami ozdobnymi serce z białej kartki technicznej.
Umocowałyśmy je za pomocą zszywacza.

 
 Rączki również mocowaliśmy zszywaczem. I proszę, mamy już ich kilka. Jeszcze doczepimy nitkę i będą gotowe.
 

To prace moich dzieci. Ja natomiast miałam trochę zamówień na kartki. Wiecie co, kiedyś u nas w domu było mnóstwo kartek przedwojennych. Nie wiem co się z nimi stało, bo ich nie mam, ale pamiętam, że uwielbiałam je oglądać. Zresztą, nawet jeśli chodzi o historie polski, to okres pierwszej połowy XX wieku to mój ulubiony i dla mnie najbardziej pasjonujący okres historyczny, więc może moja sympatia do kartek z tamtych lat jest wynikiem tej pasji historycznej. I tak sporo tegorocznych kartek jest jakby wspomnieniem kartek z tamtych lat. Mam z  takimi kartkami duże plany na przyszły rok. Wspomnień czar...wspomnień naszych babć... Oto kilka z nich - co o nich sądzicie?








Dziś się dość sentymentalnie zrobiło, więc jeszcze jedno wspomnienie. Wspomnienie mojego dzieciństwa, albo z przymróżeniem oka -wspomnienie PRLu. Pamiętacie takie smaki jak woda z sokiem kupowana ze specjalnego ulicznego wózka, albo rurki z kremem czy gofry z dżemem? A pamiętacie szyszki z ryżu preparowanego? Ja pamiętam je bardzo dobrze! Mniaaaaam! Niedawno zrobiłam sobie ich sporo na imieniny. Niestety, są tak pyszne, że choćby było ich setki, to w mojej rodzinie mają prawo istnienia tylko kilka godzin. Znikają błyskawicznie. Dzielę się z wami moim przepisem:

SZYSZKI Z RYŻU PREPAROWANEGO

Potrzebujemy: 3/4 margaryny lub masła, 30 dkg cukierków krówek (ostatnio zrobiłam z krówkami czekoladowymi i były jeszcze lepsze), 2 płaskie łyżki kakao i ryż preparowany (duża paczka lub kilka malutkich).

Masło rozpuścić w garnku, dodać posiekane cukierki i mieszając gotować na małym ogniu aż cukierki rozpuszczą się. Dodać kakao i wymieszać. Jak już masa nie bedzie tak gorąca by mogła poparzyć dłonie, wrzucić ryż, bardzo bobrze wymieszać, a potem formować dłońmi kulki czy owale i układać na tacy lub talerzu. Włożyć do lodówki i juz za chwilę, jak stwardzieją będą gotowe do jedzenia. Smacznego!

4 komentarze:

  1. Aniołki będą wspaniałą zabawą dla dzieci tworzących świąteczne ozdoby. A szyszki - smak mojego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szyszki ryżowe ....mniam,mniam
    Aniołki urocze!

    OdpowiedzUsuń