sobota, 9 stycznia 2016

Krecikowa zaległość

Witam wszystkich bardzo serdecznie,

Pierwszego szydełkowego Krecika zrobiłam cztery lata temu i pisałam o tym na blogu ( tutaj ). Moja córeczka, Zosia bardzo go polubiła, podobnie jak rysunkowe bajki o tym sympatycznym stworzeniu. Wiele osób pisało do mnie z pytaniami o wzór. Tak mi przykro, ale ja większość szydełkowych zabawek robię bez wzoru, tylko patrząc na zdjęcie. Pod koniec listopada znów sięgnęłam po okładkę filmu rysunkowego o Kreciku, ponownie wpatrując się w obrazek zrobiłam Krecika, który stał się zabawką pewnego chłopca.  Właśnie znalazłam zaległe zdjęcie, więc z wielką przyjemnością zaprezentuję wam mojego ulubieńca. Oto on:

 
Ale może rzeczywiście powinnam wreszcie spisać ten wzór...?
Pozdrawiam was serdecznie.

8 komentarzy:

  1. To tak jak i ja.Nie mam żadnych wzorów przy wykonywaniu prac.Dlatego nie potrafimy wykonać dwóch identycznych prac.Ale chyba to nic złego:)
    Krecik uroczy.
    Pozdrawiam serdecznie w tym nowym roku życząc samych pomyślnych dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny krecik :-) Wspaniale Ci wyszła ta maskotka :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tą bajkę. Krecik jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Krecika, ale kocham chyba wszystkie bajki mojego dzieciństwa. :)

      Usuń