czwartek, 9 czerwca 2011

Butelka pachnąca lawendą/Lavender-smelling bottle

Tak naprawdę pomalowałam tą ciekawą kształtem butelkę już parę tygodni temu. Po pomalowaniu jej, do dekoracji użyłam obrazki wycięte z papierowych serwetek. Wszystko miało kojarzyć się z cudownym zapachem lawendy. Po polakierowaniu zastanawiałam się jak wykończyć butelkę i przypomniałam sobie o moich suszonych kwiatach tej rośliny. Użyłam je do tego. Moja lawenda w ogrodzie jeszcze nie kwitnie, a w kuchni - nowym miejscu butelki - już unosi się słodki zapach lawendy. Uwielbiam ten zapach!

The true is, I painted this lovely-shaped bottle a few weeks ago. After painting it, I decorated it with paper napkins. Everything was supposed to link to lavender. Then I varnished it and used real lavender as a finishing touch. My lavender in my garden hasn't bloomed yet, so this was lavender from last year. Now, this bottle has her a new place in my kitchen. When I am near I smell nice lavender smell. I love it!


P.S. Miłośników ogrodów i roślin, ale oczywiście nie tylko, zapraszam też do mojego drugiego bloku. Zapraszam was na wycieczkę po Zaginionych Ogrodach Heligan.

19 komentarzy:

  1. Bardzo ładna. Jak spojrzałam pierwszy raz to pomyślałam, że do butelki przykleiłaś jakieś robaczki ;) od nadmiaru szydełkowania wzrok mi już pada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie wzrok... to tak wlasnie troche wyglada -suszone kwiatuszki lawendy. Mialam identyczne skojarzenie, jak wysypalam to na kartke. Ale moze pomysl z robakami jest na swoj sposob ciekawy, to jednak nie odwaze sie -zbyt drastyczne.....

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja bym sie też nie odważyła eksperymentować z robakami...
    natomiast bytelki świetne
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  4. Robaki są zdecydowanie zbyt drastyczne - przynajmniej dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. skoro mogą być lizaki z robalami, to czemu nie butelki? ;p lawendowa butelka jest świetna! bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jakby ktos chcial jakies robaczki, to ja polecam polowanie na skorki w moim ogrodku. Wprawdzie nie ma ich tyle co rok temu, alre juz mnie denerwuja. Strasznie ich sie boje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podobają te buteleczki.
    Fajne zastosowanie wymyśliłaś dla "robaczków".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Butelka piękna.Zapach lawendy uwielbiam.A na wycieczkę po Zaginionych Ogrodach Heligan bardzo namawiam.Tak pięknie to przedstawiłaś że wracałam już kilkakrotnie.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. butla rewelacja!!!uwielbiam zapach lawendy u mnie na skalniaku już kwitnie;)))pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna buteleczka,u nas już lawenda kwitnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna! I fajny miałaś pomysł z tymi kwiatkami.
    Ciekawe, czy gdyby podmalować jakoś na lawendowy te "robaczki", nie straciłyby zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna!
    A mnie skojarzyła się z bombką choinkową:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł! I świetne wykonanie, pozdrawiam bardzo serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu z okazji urodzin życzę Ci:
    - Aby każdy dzień miał kształt Twoich marzeń,
    - Aby Twą drogę ominęły wszelkie troski i niepowodzenia,
    - Abyś przeszła życie w pełni, lecz zawsze pozostała sobą.
    Życzę Ci jak najwięcej takich chwil, w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć: JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!
    Renia

    OdpowiedzUsuń
  15. Czuję jak pachnie, swietna.

    OdpowiedzUsuń