środa, 2 marca 2011

Szydełkowe torby i nie tylko/ Crochet bags and more

Witajcie wszyscy!

Mam cichą nadzieję, że was nie zmęczę zbytnio, jeśli ponownie pokażę wam moje kolejne szydełkowe torby dla dzieci? I nie chcę was straszyć mówiąc ile jeszcze mam takich torebek rozrysowanych na kartkach i czekających na swoją kolej. Mnóstwo! Sprawia mi ogromną przyjemność projektowanie ich i szydełkowanie. Tak, więc dzisiaj, pokaże dwie kolejne torebki w kształcie zbliżonym do prostokąta: żabkę i króliczka. Tak- macie rację – naprawdę oszalałam na punkcie wiosny, dlatego pewnie te torebki tak bardzo się z nią kojarzą. A wiosna jest już tak blisko... Torby póki co, powędrują na ETSY.

Hi everybody!
I hope that I’m not tormenting you with my next crochet bags for children, but today I have to show you some more of them. I don’t want to say you how many projects I drew on paper. A lot! I really enjoy making them up and crocheting them. So, today I have to show you two rectangle crochet bags; a frog and a bunny! Yeah –you’re right –I’m really crazy about spring, so the bags remind me that this lovely season is just around the corner. Look at these bags, they will be available on my ETSY shop with the shipping free.



Wygrałam Candy! Wcale nie żartuję! To wspaniała niespodzianka dla mnie i bardzo się z tego cieszę! Dzięki ci- Czary Mary – za twoja wyjatkowo dla mnie szczęśliwą rękę!
I am a winner of Candy!!! I am not joking! This is a great surprise for me! I am so happy!!! Thanks for the lucky draw, Czary Mary!

A teraz czas by napisać cokolwiek o moim malutkim konkursie wspomnieniowym. Były trzy zdjęcia i trochę wspomnień. Wszystkie przeczytałam kilka razy i wszystkie były ciekawe, ale moją malutką nagrodę postanowiłam wysłać do Janeczki (Janeczko, mam twój adres)! Pod zdjęciem, na którym jest magnetofon szpulowy napisała:
„Komplet super. A co do magnetofonu, to pamiętam jak bardzo z siostrą cieszyłyśmy się jak ojciec go kupił. Nie wolno nam było go ruszać, ale wiadomo jak to dzieci. Skusiło nas i włączyłyśmy. Nie wiem jak to się stało, ale urwała się taśma magnetofonowa. My dwie winowajczynie spróbowałyśmy to naprawić, żeby się nie wydało i skleiłyśmy taśmę taką zwykłą przezroczystą taśmą do papieru. Jak po południu magnetofon został włączony to taśma odkleiła się i zablokowała głowicę. Afera była nieziemska, bo po 2 dniach ustrojstwo poszło do naprawy. Pozdrawiam:)”.

Janeczka rozbawiła mnie do łez, bo ja miewałam podobne pomysły i przygody, choć zdaje sobie sprawę, że wtedy wcale nie było do śmiechu ani jej, ani jej siostrze. No i biedny tata… jako rodzic również bardzo ciekawskich dzieci, zupełnie go rozumiem. Janeczko –jutro wysyłam!

Now I would like to say something about my small memories competition. I read each below the three different pictures from the past many times and at last I would like to reward JANECZKE. She wrote about an accident with tape record when she was a child. This is very funny, but I know that at the time it must’ve been so scary for her and her sister. And I understand her dad very well… I have very curious children as well….

Cieszę się, że mnie tutaj odwiedzacie i mam nadzieję, że również mini quizy wam się podobają. Ja uwielbiam zagadki, konkursy i tego typu rzeczy. Obiecałam jeszcze jeden quiz –jednozdjęciowy. Spójrzcie na to zdjęcie poniżej i spróbujcie odgadnąć co to jest? Moje pierwsze skojarzenie dotyczyło robótek, ale….. No właśnie, kto z was wie, co to jest? Zagadka chyba nie jest prosta, więc jako leciutką podpowiedź dodam, że widziałam to tydzień temu w British Natural History Museum w Londynie, o którym wam opowiadam i pokazuję na wielu fotografiach tutaj. Pomyślcie!

Thanks for coming and now –a new quiz with one picture. Look carefully at the picture below and try to guess what it is. When I saw it for the first time I thought of crafts, but… What is it? Ok – a small clue I can give is that I saw it in the British Natural History Museum I wrote about here. Let’s think!

sobota, 26 lutego 2011

Wiosenny komplet/ Crochet spring set

Znowu pada deszcz. A ja dzisiaj, na przekór pogodzie pokażę wam coś, co powstało przy towarzystwie jednego specjalnego słowa, które od jakiegoś czasu gości w mojej głowie; ‘’WIOSNA”. To wiosenna torba dla dzieci. Czy nie wygląda trochę jak stokrotka? W zasadzie jest to taki wiosenny zestaw. Torebka to jedna część kompletu, a drugą częścią jest….. No właśnie, co? Nie wiem jak to ostatecznie nazwać. Może to służyć jako wiosenna opaska do włosów lub jako naszyjnik. Co o tym myślicie? Ciekawe czy znajdzie kiedyś swojego amatora na ETSY.

It’s raining again. Today, I would like to show you something I made with one special word in my mind - “Spring”. This is a flower bag for girls. Does it look like a daisy? This is a girl’s set, because the bag is one part of set, the second part is…..? And here I have a problem with naming this thing. This could be a lovely spring hair band or a flower necklace. This set is available on my ETSY.



Dzisiaj już ostatnia część naszego małego quizu nawiązującego do przedmiotów z dawnych lat i wspomnień (ale mam już pomysł na kolejny). Teraz czekam na wasze historie związane z ty narzędziem na zdjęciu poniżej. Pamiętacie takie "coś"? Ja pamiętam może nie takie samo, ale bardzo podobne. Niedługo spośród was wybiorę zwycięzcę w kategorii wspomnień i wyślę mu mała niespodziankę. Kto z was nas wzruszy a może rozśmieszy do łez? Jesteście gotowi? Ostatnią rzeczą dla waszych wspomnień (mam nadzieję, że nie będą drastyczne) jest to…..
Today is the last memory quiz. I am waiting for your stories about this thing in the picture below. Do you remember something like that? I remember maybe not exactly the same but quite similar from my childhood. After that I will send a small surprise to someone who has a lovely memory or memories which make me laugh. Are you ready? The really last thing is…

czwartek, 24 lutego 2011

Komplet szydełkowej biżuterii i wspomnienia/Set of crochet jewellery and memories

Witajcie!
Nie chcę wam mówić jaką mamy dziś pogodę, bo boję się, że posądzicie mnie o złośliwość. Dziś chciałabym pokazać wam szydełkowy komplet biżuterii (wspominałam o nim na ostatnim spotkaniu robótkowym na facebooku). To mój własny projekt i ciężka praca. Przede wszystkim długa praca. Użyłam do tego takiej ładnej szarej, choć czasami sprawia wrażenie niebieskiej (gołębi kolor) nici z dodatkiem srebnej. Niesamowity daje efekt. Środek każdego elementu to nić srebna, ale wyglądająca jak srebny drucik. Fajna! Zrobiłam kolczyki, naszyjnik i bransoletkę. Mam nadzieję, że wam się podoba. Nie pamietam nazwy nici , ale jeśli ktoś chce koniecznie wiedzieć, nich napisze to poszperam po pudełkach, bo pewnie gdzieś jeszcze takie mam.
Welcome everybody!!!

I don’t want to tell you what the weather is like here, because you would think them I am very nasty. I would like to show you today a set of crochet jewellery. This is my design and my very hard work. I used a lovely grey (but sometimes it looks blue) thread mixed with very shiny silver. In the middle of each piece I also use silver thread but this thread looks like wire. It’s amazing. I made earrings, necklace and a bracelet. I hope you like it. I spent much time on it.




Dzisiaj na waszą prośbę, kolejne wspomnienie (widzę, że spodobało wam się wspominanie czasów w oparciu o przedmioty z tamtych czasów). No dobra, kto z was pamięta tą rzecz na zdjęciu poniżej? Wiecie co to jest? Macie może jakieś zabawne wspomnienia związane z tym przedmiotem? Ja mam wiele. Pamiętam, że jako małe dziecko dorwałam się do taśm i udekorowałam nimi pokój. Nie powiem wam, co powiedzieli na to moi rodzice..... lepiej nie. Cha,chacha! A! Jeszcze jedno! Dla najlepszego wspomnienia przygotowałam malutką niespodziankę.
More memories from past today. Ok –what is this? Do you know what it is? Have you got any lovely memories with it? For the best memory I have a small suprise.

wtorek, 22 lutego 2011

Szydełkowe kolczyki, ogród i pewna butelka/Crochet earrings, garden and one bottle

Zanim powiem wam, co się dzieje w moim magicznym ogrodzie pokażę wam kilka nowych par szydełkowych kolczyków. Oto one;

Before I tell you what is happening in my magic garden I would like to show you three new pairs of earrings. Crochet earrings. Here they are;



Nareszcie dziś przestało padać i wreszcie mogłam ciężko popracować w ogrodzie nad usuwaniem starych liści i zeszłorocznych kwiatów. Moja najmłodsza pociecha pomagała mi dzielnie (tak….. ona na swój sposób próbuje mi pomagać, a ja w tym samym momencie muszę ćwiczyć cierpliwość). Znalazłyśmy biedronki!!! Mnóstwo biedronek, które właśnie budzą się ze snu. Niestety, najwięcej w ogrodzie mamy ślimaków –tych bez skorupek, więc moje młodziutkie roślinki są w wielkim niebezpieczeństwie. Zapraszam wszystkie okoliczne ptaki na obiad do mojego ogrodu!!! Na trawniku pokazało się więcej krokusów.
Today the rain is gone and I was working very hard with old leaves and flowers. My youngest girl helped me a lot (oh, yes… she tries to help and so I try to be more patient). We found some ladybirds! Lots of them and they are going to wake up soon. Unfortunately we have more slugs than ladybirds, so my very young plants are in danger. I’m inviting all the birds in the area for dinner in our garden. We also have more flowers.


Ostatniej niedzieli byliśmy w muzeum, gdzie między innymi oglądaliśmy stare przedmioty. Niektóre z nich przeniosły mnie wspomnieniami do czasów mojego dzieciństwa. O, na przykład ta butelka na zdjęciu poniżej –kto z was pamięta takie coś? Ja pamiętam bardzo dobrze. Nabiegałam się z taką butelką do „punktu napełniania”. Cha chacha….. Pamiętacie to cudo?

Last Sunday we went to a museum. We saw many things and some of them remind me of my childhood.
Do you remember something like that? I remember very well… We had them at home.

niedziela, 20 lutego 2011

Jaja sobie robimy/We're making eggs

Witam wszystkich! Bardzo mi miło gościć nowych obserwatorów! Cieszę się ogromnie, że tu jesteście! Bardzo dziękuję za wszelkie wyróżnienia i komentarze! Komentarze zawsze malują na mojej buzi uśmiech radości!
Welcome everyone! A big welcome to the new people on my blog! I’m happy that you are here! Thank you everybody for the new awards! Thank you for your comments! They always make me happy!

Robimy sobie jaja! Nie, tak naprawdę to już je zrobiłyśmy. Ja i moja kochana Elusia zrobiłyśmy kilka wielkanocnych, jajecznych dekoracji. Może mi nie uwierzycie, ale większość z nich Ela zrobiła samodzielnie. To dość proste zadanie: zrobić, ozdobić, udekorować właśnie takie jajka, a dzisiaj chciałabym wam w krótkiej fotograficznej prezentacji pokazać jak to się robi.
We’re making the eggs. No…we have just made them. My lovely girl Ela and me have made some Easter eggs. Can you believe that Ela made most of them? They are very easy to make so today I would like to show you a small picture tutorial on how to make them.

Zanim zaczniesz, musisz przygotować styropianowe jajka (ja miałam małe, ale wydaje mi się, że duże jajka dają dużo większe możliwości), kawałki tkanin, wstążeczki, szpilki, nożyczki oraz ostry nożyk do nacinania rowków. Oczywiście później możecie użyć wyobraźni i ewentualnie udekorować je na wstążkowymi kwiatuszkami czy koralikami…..itd. Jeśli będziecie chcieli je użyć do dekoracji gałęzi w wazonie, pamiętajcie o sznureczkach –wieszaczkach. To tyle. Mam nadzieję, że zdjęcia są dla was czytelne i zrozumiałe. Życzę przyjemnej pracy przy tworzeniu tej wielkanocnej dekoracji!
Dodam, że piękną instrukcję ich tworzenia możecie też obejrzeć tutaj na blogu NA NUDĘ.

You need to prepare your Styrofoam eggs, some fabrics, ribbons, pins, scissors or knife to cut grooves in the eggs. Of course you can decorate them with small ribbon flowers, beads and other things. They look lovely and if you like you can use them to hang on a branch in a vase, but you have to remember about a little thread loop on top as a small hanger. I hope you understand how to make this Easter Decoration from my tutorial.