sobota, 26 lutego 2011

Wiosenny komplet/ Crochet spring set

Znowu pada deszcz. A ja dzisiaj, na przekór pogodzie pokażę wam coś, co powstało przy towarzystwie jednego specjalnego słowa, które od jakiegoś czasu gości w mojej głowie; ‘’WIOSNA”. To wiosenna torba dla dzieci. Czy nie wygląda trochę jak stokrotka? W zasadzie jest to taki wiosenny zestaw. Torebka to jedna część kompletu, a drugą częścią jest….. No właśnie, co? Nie wiem jak to ostatecznie nazwać. Może to służyć jako wiosenna opaska do włosów lub jako naszyjnik. Co o tym myślicie? Ciekawe czy znajdzie kiedyś swojego amatora na ETSY.

It’s raining again. Today, I would like to show you something I made with one special word in my mind - “Spring”. This is a flower bag for girls. Does it look like a daisy? This is a girl’s set, because the bag is one part of set, the second part is…..? And here I have a problem with naming this thing. This could be a lovely spring hair band or a flower necklace. This set is available on my ETSY.



Dzisiaj już ostatnia część naszego małego quizu nawiązującego do przedmiotów z dawnych lat i wspomnień (ale mam już pomysł na kolejny). Teraz czekam na wasze historie związane z ty narzędziem na zdjęciu poniżej. Pamiętacie takie "coś"? Ja pamiętam może nie takie samo, ale bardzo podobne. Niedługo spośród was wybiorę zwycięzcę w kategorii wspomnień i wyślę mu mała niespodziankę. Kto z was nas wzruszy a może rozśmieszy do łez? Jesteście gotowi? Ostatnią rzeczą dla waszych wspomnień (mam nadzieję, że nie będą drastyczne) jest to…..
Today is the last memory quiz. I am waiting for your stories about this thing in the picture below. Do you remember something like that? I remember maybe not exactly the same but quite similar from my childhood. After that I will send a small surprise to someone who has a lovely memory or memories which make me laugh. Are you ready? The really last thing is…

16 komentarzy:

  1. Mój szkolny horror! - zawsze, ale to zawsze byłam wyciągana na tortury stomatologiczne w trakcie lekcji, a dentystka była zezowata i strasznie się bałam, że będzie wierciła obok chorego zęba ;-O
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dear Kathryn,
    Beautiful spring set!
    Beautiful and cheerful, spring ...
    Have a beautiful sunny weekend
    Jarka

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, gdzieś ty była - masz wehikuła czasu?! Takiego ochydztwa już dawno nie widziałąm - i dzięki Bogu!!!! Gabinety stomatologiczne w wersji powyżej kojarzą mi sie z Panią doktor Barbarą Rzeźnik (real name!)- stomatologiem, który leczył zęby mojej mamie. Teraz niestety, na szczęśnie nie p. Rzeźnik :), leczy moje. Ale nie na czymś takim. Ale ta spluwaczka, to chyba będzie mi się śniła po nocach :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bywały tez panie dentystki do których dzieci biegły , przerywając najfajniejszą zabawę;-0
    Gdy moje dzieci chodziły do przedszkola, a było to ponad 30 lat temu, mąż działał w przedszkolu. Jako dobry tatuś zorganizował wycieczkę do strażaków. Gdzieś w połowie zwiedzania wozu strażackiego podjechał samochód po dzieci do stomatologa a była to wizyta na dalsze leczenie.Dzieci bez większego nawoływania pobiegły do karetki. Pani stomatolog miała zawsze dla nich żelki misie.
    Ja kupowałam je tylko w NRD, blisko tam mieliśmy, bo ze Świnoujścia;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny wiosenny zestaw,na sam widok robi się weselej i cieplej.Bardziej odpowiada mi jako
    opaska do włosów.Na pewno znajdzie się amatorka,która będzie chciała tak ładnie wystrojona-przywitać wiosnę.
    Pozdrawiam-ani

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko i córko !!! Taki piękny wiosenny wyrób z takim dreszczowym zestawiniem poniżej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż zapomniałam o wspomnieniu moim pierwszym stomatologicznym - miałam naście lat. Siedzę zaciśnięte oczy i usta, tata obok (dentysta jego znajomy) i proszą obydwaj - no Gosiu, otórz buzię. A ja nic. W końcu kazał ojcu wyjść. Przycisnął mi kciuk do nosa i warknął - otwórz wreszcie tą paszczę! Nie wiem co podziałało - perspektywa złamanego nosa, bolesność tego jego manewru - paszczę otworzyłam, kat zrobił co swoje. Uraz mam do dziś, chodzę, bo trzeba, ale zawsze mam dreszcze niespokojne .

    OdpowiedzUsuń
  8. O, przypomniały mi się tortury zadawane w dzieciństwie przy pomocy tej machiny -okropność.
    A takim pięknym komplecikiem to już można wyglądać wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wiosennie. Wole nie mieć wspomnień związanych z ostatnim zdjęciem.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aleśliczny komplet - bardo energetyczny! Wiosna już blisko... A na dalekiej północy już jest jasno a do 18.00... I z dnia na dzień coraz dlużej... Już idzie wiosna...

    OdpowiedzUsuń
  11. Torebeczka i naszyjnik baaardzo wiosenne i śliczne:) Oj, też mam trochę wspomnień związanych z tym narzędziem tortur, ale jakoś tak zatarły się one w mojej pamięci. Na szczęście;) Agata.
    PS. Już czekam na kolejny quiz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ufff .... Gabinet dentystyczny , dentysta i jego zabawki ... Brrr ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. FAJNY sprzęcik.A ja Gratuluję Ci wygranej w moim Candy i zapraszam po odbiór nagrody...Pozdrawiam.Bożena.

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiękny komplet wiosenny :))) czy nieśmiało można schemat prosić? ;)

    OdpowiedzUsuń