czwartek, 11 lutego 2010

Moje pierwsze kroki w Decoupage / My first Decoupage

Wreszcie udało się! Postawiłam swój pierwszy krok w tajemniczej jak dotąd dla mnie, ale jakże zachwycającej sztuce zwanej DECOUPAGE. Pierwszy słoik, jaki próbowałam ozdobić - niestety z mizernym skutkiem, wstydziłam się wam pokazać. Ale co tam! Zobaczcie! Mojej córce przypadł do gustu i teraz służy jako słoik do trzymania długopisów czy ołówków. Wyciągnęłam z jego malowania jedną podstawową naukę; malowanie pędzlem maczanym w akrylach po szkle to koszmar! Przynajmniej dla mnie. A wyszło tak;

I have made it at last! I made my first step in the mysterious and fascinating knowledge of decoupage. My first jar which I decorated like this wasn’t good and I was really shy to show it. But never mind! Look! My daughter likes it and now it belongs to her. She keeps the pencils and pens inside. I learnt one important thing during my work with this jar; painting using acrylics with brushes on glass is horrible for me. This jar looks like this;


Później już byłam teoretycznie mądrzejsza i na butelkę poniżej farbę nakładałam gąbką. Nie jakąś tam extra ze sklepu plastycznego tylko na kawałki pocięłam taką najzwyklejszą, kupioną do kuchni, a farbę z jej pomocą rozprowadzało się fantastycznie. Farba wyschła, to ja prysnęłam butelkę lakierem i nakleiłam obrazki, potem kilka razy malowałam klejem wymieszanym z wodą, a gdy podeschło znów lakierem. Oto efekt końcowy;

Theoretically, later on I was cleverer and on the next bottle I put on acrylic using sponges. It wasn’t the special sponges from a craft shop but a cheap kitchen one. I cut it into smaller pieces and now putting the paints on the bottle was easier than with paintbrushes. When the paints were dry I varnished the bottle. After that I glued on small pictures, than I painted everything a few times with glue mixed with water. In the end, when my bottle was completely dry I again varnished it. Here it is;


Ledwo zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi a już zachciało mi się urozmaiceń. Oprócz zrobienia tego wszystkiego powyżej, do kolejnego słoika dołączyłam jeszcze elementy dodatkowe w postaci koralików czy brokatu. Wyszedł niezły ocean. Zobaczcie sami;

I only just understood what was going on with this and yet I wanted to make a variety of different bottles. I did everything like I had done with the bottle before but near the end I added some decorating stuff; beads and glitter. I have made quite good ocean. Look at it!






Bardzo spodobało mi się to Decoupage i czuję, że jeszcze kiedyś coś pomaluję, wykleję, polakieruję i ozdobię. Na strychu już czeka na swoją kolej kolekcja butelek, kwadratowych słoików i rzeczy teoretcznie nadających się do recyklingu....Może dam im nowe życie?

I really enjoyed doing decoupage and I think that I will do much more painting, glueing, varnishing and decorating in the future. There are different bottles, jars and stuff in my loft waiting for their turn to be decorated when they should be recycled... maybe I would give them a new life?

7 komentarzy:

  1. Rewelacja!!!:) Najbardziej podoba mi się ten ocean. Też bym chciała takie!:( Bardzo bardzo mi się podoba:D No super. Napatrzeć się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne:)) Decoupage też bardzo mi się podoba, ale pewnie się nie odważę spróbować. Tobie jak zwykle wyszło świetnie - ocean jak żywy! Cudo:) Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! I love the one with fish!!A great idea for recycling :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Początki są zawsze trudne ... postawiłaś pierwszy krok wiec śmiało idź dalej ... mnie się podoba słoik z kogutem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne. Gratuluję debiutu! Dla mnie też kogut najfajniejszy:) Próbowałaś papier ryżowy jako tło? Na pokazie, na którym byłam polecali właśnie do szklanych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. No prosze śietnie Ci idzie-ocean mnie powalił

    OdpowiedzUsuń