środa, 17 lutego 2010

Serwetkę sobie wyszydełkowałam /I made crochet doily

Dziś Popielec, dzień początkujący w kościele katolickim 40 dni postu, umartwiania się i zadumy nad sensem życia, śmierci oraz najlepszy czas by ponownie przyjrzeć się przesłaniu, jakie niesie nam męka i śmierć Jezusa na Krzyżu.

It’s Ash Wednesday today, the day that, in the Catholic Church, starts the 40-day-long Lent, the time of mortification and meditating about life, death and the best time to reflect on what God was trying to tell us through Jesus’ death.

Czas tak szybko biegnie. Ledwo cieszyliśmy się Bożym Narodzeniem, a tu proszę, wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. Sama nie wiem, czy gdzieś w duszy już myślałam o Wielkanocy, czy też stres kibica w czasie oglądania skoków narciarskich podczas Olimpiady Zimowej w Vancouver i doping dla Adama Małysza spowodował, że tak od niechcenia sięgnęłam po szydełko, nici i proszę.... nawet nie wiem kiedy, wyczarowałam serwetkę. Docelowo, coś nowego do koszyczka wielkanocnego. A pan Małysz zdobył srebro! Chyba muszę zrobić jeszcze jedną, bo moje dziewczyny już się o nią sprzeczają. Serwetka wygląda tak;

Time flies so quickly. We only just finished celebrating Christmas, and here comes Easter. I don’t know whether I have been thinking about Easter already or the stress of Adam Malysz (polish ski jumper) competing in the Winter Olympics in Vancouver that caused me to grab my crochet hook, some thread and here – in hardly any time, I conjured up a doily. Something new for the Easter basket (polish tradition – every Easter Saturday, everyone bring baskets of food to Church to bless – the food is eaten in the morning of Easter Sunday) I think I’ll need to make another one, because both my girls are arguing over who gets this one. Mr Malysz won a silver medal, and the doily looks like this:


Postanowiłam podzielić się z wami wzorem. Może komuś z was spodoba się i będzie chciał wydziergać sobie podobną?

I decided to share the crochet pattern with you. Maybe one of you will like it and you’ll want to make one too?

12 komentarzy:

  1. It looks great!!! Wonderful work!! I would never be able to do such a great thing - no wonder, your girls both want to have it!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Robi wrażenie:) Szkoda, ze ja "ot tak sobie przypadkiem" nie potrafię tworzyć takich cudeniek! Koniecznie musisz zrobić drugą, bo dziewczyny pewnie nie odpuszczą, wcale sie im zresztą nie dziwię:) Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna ta serwetka wyszła. I Agata ma rację, ja nawet gdybym baaaardzo chciala to takiego cuda nie stworzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna:) Szkoda, że ja nie umiem na szydełku:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna serwetka! Dzięki za schemat- chętnie zrobię sobie taką samą:-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. КАКАЯ НЕВЕРОЯТНО КРАСИВАЯ САЛФЕТКА!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna serwetka! Te pęczki prawie jak kwiaty konwalii...
    Dziękuję za schemat:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serwetka jest...cudna !
    Urzekła mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. This is beautiful! That would take me forever to do. I love it.

    OdpowiedzUsuń
  10. Serwetka przepiękna i aż się prosi by ją zrobić ... no cóż, ostatnio za leniwa jestem ... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szukając serwetek Kathryn White wpadłam do Ciebie i godzina z głowy,bardzo fajny blog,świetnie piszesz,a mnie zaciekawiła częśc turystyczna pokazania W,Brytani okiem ciekawego świata człowieka i pokazane własne zdjęcia- to dla mnie jest bardziej wartościowe niż fotki w przewodniku ustawione podkolorowane,będę zaglądac czesciej pozdrawiam Jaga z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna serwetka! Dziękuję za wzór. Zrobię taką dla mojej babci :)

    OdpowiedzUsuń