wtorek, 2 lutego 2010

Szydełkowy zajączek /Crochet hare

Ostatnio przyszła mi ochota na zająca. Nie, nie mam na myśli zająca w śmietanie czy pasztet z tego ssaka, ale szydełkowego zajączka. Jego wzór pojawił się ostatnio w jednym z angielsko-języcznych szydełkowych pism, a ja już chyba tradycyjnie, wzorując się na nim, ale zmieniając to i tamto zrobiłam swojego własnego. Zresztą, nie będę was dzisiaj zamęczać czytaniem tylko sami obejrzyjcie poszczególne etapy powstawania mojej zajęczycy. Tylko jakie jej nadać imię?

Recently, I felt like making a hare. No, not a hare you can eat (in Poland, there are sometimes dishes made from hares), but a crochet hare. I saw a pattern for a little hare in one of my crochet magazines I bought. Traditionally, I used the pattern, changed this and that, and made my own. I will not bother you with loads of writing this time, but I hope that you will find the time to look at the pictures of it, and of how I made it. What should I call her?









8 komentarzy:

  1. Ale słodziutka:)) I jaka elegancka w tej sukni i koralach:) Agata

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka elegancka taka ZAPATRZONA-tak mogłaby mieć na imię.Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Soooo sweet!!!! I love your little bunny/rabbit (whatever *smile*)!!!
    If you like, I have an award for you on my blog - if you have problems with translation, I can tell you (just write a mail or comment)!

    OdpowiedzUsuń
  4. slicznie dziekuje za odwiedzinki!!! twoj kroliczek tez bardzo slodki!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczna jest!!! Bardzo Ci się udała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajniutka:) Mnie do głowy przyszło imię Liza, właściwie to nie wiem czemu:D Zapraszam do siebie po niespodziankę;)

    OdpowiedzUsuń