wtorek, 16 marca 2010

Szydełkowy, różowy kapelusz i buciki /Crochet pink hat and baby boots

Nareszcie mamy cudowną pogodę! Z każdym dniem robi się coraz cieplej i cieplej. Już zaczęłam myśleć o moim małym ogrodzie; kupiłam jakieś nasiona i sadzonki. Czas najwyższy zacząć działać w tej mojej małej oazie zieleni. Ale w tym roku nie będę w stanie zrobić zbyt dużo....... ale chociaż trochę muszę.....

We have lovely weather at last! Every day is getting warmer and warmer. I started to think about my small garden. I have bought some seeds and plants and I really need to do something in my green area. Not too much this year……but always something.

Ponieważ wiosna zbliża się dużymi krokami, na jej powitanie zrobiłam dla mojej najmłodszej dziewczynki różowy, szydełkowy kapelusz, a raczej czapeczkę. Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie kolor różowy naprawdę jest najcudowniejszym kolorem dla dzieci, zwłaszcza małych dziewczynek. Zresztą zobacz jak Zosia słodko wygląda w tej różowej czapeczce.

Because the spring is coming, I made a pink crochet hat for my youngest child. I don’t know what you think, but in my opinion –pink is a truly wonderful colour for girls, especially for little girls. My Zosia looks very sweet in pink.



Potem, z pozostałej włóczki spróbowałam zrobić buciki. Wyszły troszeczkę za duże, ale Zosia rośnie tak szybko, że lada moment będą idealnie pasowały na jej małe, cudowne stopki. Teraz będę robić fioletowy kapelusz dla mojej średniej córci –Elusi, ale jeśli zostanie włóczki, spróbuję zrobić jeszcze jeden kapelusik dla Zosi. Gabrysia natomiast nie cierpi kapeluszy i czapek, więc cóż...... nie będę jej uszczęśliwiać na siłę.

After that, I tried to make some boots for her from as the same wool as the hat. The boots are a little too big, but my Zosia grows very fast and soon they will be fit. Now I going to make a purple hat for my middle girl – Elzbieta, but if some wool is left, I will try to make another one for Zosia as well. Gabriela hates hats... so I am not going to make one for her.

15 komentarzy:

  1. Nie lubię różowego, ale moja córka też najchętniej tylko w tym kolorze. Właśnie robię jej różowe bolerko:)
    Zosia wygląda prześlicznie, te oczęta całkowicie rozbrajają. Można się z miejsca zakochać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesłodka dziewuszka z tej naszej Zosi - a w tej czapeczce wygląda bosko i tak...wiosennie. Mnie się teraz Kasiu wszystko z wiosną kojarzy, bo już nie mogę się jej doczekać - u nas znowu leży pełno śniegu:(
    Już widzę Zosię w tej czapeczce, cudnych bucikach i jakiejś słodkiej różowej sukieneczce, którą może mama jej wyszydełkuje:) Pozdrawiam jeszcze zimowo, Agata.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za różowym nie przepadam...ale czapeczka jest słodka w sam raz dla dziewczynki...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapeczka fajniusia nie powiem,ale prawdziwą ślicznoscią jest właścicielka tej czapeczki.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie tez juz czuć nadchodzace ciepło :) jest pieknie, słonecznie, cudownie od kilku dni, "daffs" jak mowią brytyjczycy sa opóźnione w tym roku ale juz pierwsze zaczynają sie otwierać przy drogach, ale ja na swoje w ogrodku chyba bede musiala poczekac jeszcze pare dni. za to w miejscu gdzie pracuję stokrotki wyprzedziły żonkile :P

    super czapunię zrobilas i buciki tez urocze :)
    ja ostatnio mam faze na bejbikowe / infantylne rzeczy ale w kolorach bielu, beżu, ecru i brązu :) tak mnie jakos naleciało

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, Kraków znów na lini....
    Cudowna czapeczka i a buciki wprost powalające,
    ale nacudwniejsza Zosia z duuużymi oczętami...
    Moja Zosia też nie lubi czapeczek :-(, dlatego wydziergałam tylko rękawiczki( bo wszystkie były za duże).
    Ja za to "szaleję" na hafcie matematycznym,
    zbieram materiały do decoupe ale na puszkach (zostaje mi dużo po mleku dla Zosi).
    Swoje prace prezentuję na maanciaki - zdolni i twórczy.Zapraszam Kathryn :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaszła pomyłka w nazwie: maranciaki- zdolni i twórczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja juz sie zarejestrowalam na forum maranciaki, ale jak mam szukac Ciebie????

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka szkoda, że moje dzieci nie miały takiej cioci jak Ty...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamamarzynia - co za cudowny komplement! Moje dzieci tez nie maja takiej cioci -BA! Nawet nie maja takiej babci, ktora by im cokolwiek zrobila.....ale co tam!!!! Dziekuje za te cudowne slowa!

    Tamaro -rzeczywiscie Zosienka jest slodka, ale mnie sie wydaje, ze wszystkie dzici sa takie slodkie i cudowne.

    Reni i Noelko -ja kiedys tez na rozowy kolor zerkalam bykiem ale teraz stwierdzam ,ze nieslusznie. To piekny kolor dla malych dziewczynek i wszystkie dziewczynki wygladaja w nim cudnie. Zreszta doroslym tez w nim ladnie.

    Agato -pomyslimy o jakiejs sukience, pomyslimy.....

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczności na szydełku robisz! ja potrafie jedynie dość niezgrabne kwiatuszki, ale bardziej zazdroszczę Ci możliwości wypicia kawki na dworze :) życzę tylko pozytywnych klimatów!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tu Kraków o północy,
    Jestem jako Agnes-1970 ,:-), na razie walczę z brakiem czasu.....(i na razie wklejam wielgaśne zdjęcia z komórki- stąd taki format).
    Ale wszystko po kolei, skończe zaplanowane zakładki ,nastepnie małe domowe szycie(obszycie zasłon, firan i mała kombinacja) a potem mała niespodzianka dla znajomych, mam zaplanoiwany stolikdo renowacji -chyba z rok go będę robić ;-)) i jak wczesniej wspomniałam puszki boooooo ich coraz więcej.....
    Znikam na razie, kolorowych snów wszystkim....

    OdpowiedzUsuń
  13. No tak tam to jest dopiero 22.32 a umnie już 23.35 Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  14. Kathryn, jestem w maranciakach na razie na "haft matemetyczny", jak mi przeybedzie prac z innych dziedzin na pewno pokażę na innych forach maranciaków.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za Zochna,,jakie oczeta,,,,,kapelusik cudowny!

    OdpowiedzUsuń