środa, 3 marca 2010

Jajeczko do buzi a skorupka gdzie? /You eat the egg but where do the shells go?

Dziekuję wam za życzenia powrotu Zosienki do zdrowia. Jest lepiej. Ale Zosia to był dopiero początek naszej udręki. To, co zmogło Zosię dopadło po kolei nas wszystkich. Mogę śmiało powiedzieć – trzy dni wyrwane z życiorysu. Na całe szczęście mamy to za sobą. Jedyne co mogę w tym temacie tylko dodać, to kochane mamy, nie przynoście i nie przyprowadzajcie swoich chorych dzieci tam, gdzie mogą zarażać innych. Badźcie dobre dla swoich i tak umęczonych chorobą pociech i miejcie na uwadze dobro również innych ludzi. W naszym wypadku to był moment, chore dziecko chwilę przebywało obok nas, nawet nas nie dotykało. Najdłuższe trzy dni w naszym życiu..... I pomyśleć, że właśnie w trakcie choroby Zosi zachciało się głośno i wyraźnie wołać MAMA!


Thank you for wishing Zosia to get well. She does feel better. But Zosia was just the beginning of our problem. What Zosia caught got all of us. Those were three days taken from our lives. Thank God it’s over. The one thing that I could add to this, dear mums –don’t bring your children to places where they could spread diseases. Taking good care of your sick children means taking care of other people. It was just a moment – the sick child was next to us for a moment, and he wasn’t even touching us. The longest three days of our lives. You know, Zosia called me Mummy during her sickness!

A teraz o jajku. Tak, tak......i wcale nie dlatego, że zbliża się mój ukochany okres liturgiczny w całym roku, czyli Wielkanoc. To, że bez jajka byłoby nudno, inaczej i jakoś tak źle, to wiemy wszyscy. No bo jak tu robić pyszne ciasta bez jajek, wiele smakowitych sałatek, omlety, naleśniki .... No jak? Jajko to cudowny Boży wynalazek. No dobra- jajko zjadamy w wielu potrawach, a co robimy ze skorupką? Fruuuu i do śmieci, nieprawdaż? Ja skorupki zbieram. Nie żartuje. Zbieram do takiego jednego pudła a potem wykorzystuję je na kilka sposobów. W ogrodzie rozdrobnioną skorupką obsypuję rośliny narażone na wyszukane smaki ślimaków. Slimaki nie lubią pełzać po skorupkach i często je omijają z daleka. Poza tym skorupki to wapń i użyźniają glebę pod tymi roślinami, które tolerują, a wrecz kochają wapń. Skorupka może nam posłużyc jako doniczka na rzeżuchę. Nie wspomnę o całych skorupkach jako pisankach czy tych przeznaczonych do produkcji bożonarodzeniowych ozdób.

Now I’ll talk about the egg. Yes… and it’s not because we are getting closer to my favourite part of the year in the Catholic Church – Easter. It would be almost impossible to live or make anything without eggs. Otherwise, how would you make cakes, some wonderful salads, omelettes and pancakes without eggs…? How? The egg is such a miraculous idea that God had. Very well – we eat the egg, but what do we do with the egg shells? We bin them, don’t we? Meanwhile, I collect the egg shells. I’m not even joking. I keep them all in a box and then use them for many different purposes. In the garden, I sprinkle little egg shells around plant that are usually eaten by snails. Snails don’t like to crawl all over egg shells, so they try to avoid them. Also, egg shells are mainly calcium and they fertilize the soil under the plants that like, or even love calcium. An egg shell can be used as a little flower-pot for cress. I won’t even start about decorating eggs for Easter or the Christmas decorations.

Skorupka wreszcie, to idealny materiał na mozaikę. I jaki tani! Utworzenie mozaiki ze skorupek jest pracochłonne, ale efekty bywają zadziwiające. Dziś, na dowód tego pokażę wam jedną pracę i to nie własną, tylko Gabrysi. Gabrysia obkleiła to pudełko skorupkami już jakiś czas temu, a potem kolorowała pisakami. Uważam, że wyszło jej ślicznie. Osobiście nachodzi mnie teraz mnóstwo pomysłów na wykorzystanie moich skorupek po jajkach......dodanie do nich tego czy tamtego, pomalowanie ich tym czy tamtym.... Ciekawe ile z tych pomysłów uda mi się zrealizować?

Egg shells are also ideal for making mosaics. They’re very cheap, too! Making a mosaic using egg shells can be hard, but the effects are amazing. Today I will show you an outstanding piece of work, but it’s not mine, it’s my daughter Gabriela’s. Gabriela stuck lots of egg shells on a little box some time ago, and coloured it in with felt tips later. I think it looks beautiful. I’m now getting lots of ideas to do with how I can use my egg shells… adding this and that to them, or painting them with different things… I wonder how many of these ideas I will actually be able to make?

2 komentarze:

  1. Как же долго меня не было!!!! Сколько всего нового и интересного!!! Коробочка просто замечательная!

    OdpowiedzUsuń
  2. no proszę! mozaika ze skorupek jajkowych! kto by pomyslał, ze można je wykorzystac w ten sposob :)

    zgadza sie, bez jajek byłoby nudno, tyle potraw na nich bazuje :) a ja tez lubie wiosenna jajecznice ze szczypiorkiem :P

    moja babcia tez w podobny sposob wykorzystuje skorupki, odzyskuje z nich wapn uzywając ich jako nawozu do roslin

    zdrówka zyczę i sił do walki z zarazkami :)

    OdpowiedzUsuń