sobota, 27 marca 2010

Coś na cele charytatywne /Something for charity

W szkole mojej córki każdego roku organizowane są ”Lenten Charities”, czyli wielkopostne akcje charytatywne. W ciągu całego Postu, co tydzień, dzieci z poszczególnych roczników organizują różnego rodzaju atrakcje, z których powstaje taki mini festyn na najdłuższej godzinnej przerwie szkolnej. Dachód z tego przeznaczany jest na cele charytatywne. Jedne dzieci sprzedają upieczone w domu ciastka, inne owoce maczane w płynącej kaskadami czekoladzie ze specjalnej fontanny, część dzieciaków organizuje konkursy, loterie itp. Uważam, że jest to wspaniały pomysł, który na swój sposób także pomaga przygotować się do tego wyjątkowego okresu w życiu religijnym, jakim jest Wielkanoc.

In my daughter’s school every year Lenten charities are organized. Every week during Lent different year groups prepare something for Lenten charities (sales, competitions …) and money from these things goes to charity. I think this is a good idea and also can prepare the children for this special Easter time.

W tym roku Ela miała pierwszy raz okazję wziąć udział w tego typu szkolnej akcji. Wspólnie przygotowałyśmy coś specjalnego na ten cel. Zrobiłam szydełkowego królika w różowym szydełkowym sweterku oraz przy dużej pomocy samej zainteresowanej, ze starych gazet stworzyłyśmy coś w rodzaju domku dla królika wraz z kwiecistym ogrodem. Zajęło nam to trochę czasu, ale przecież nie wszystko robiłyśmy naraz. Każdy, kto chiał stać się właścicielem króliczka i jego chatki, musiał za cenę 10 pensów, potrząsnąc puszką i spróbować zgadnąć co jest wewnątrz. A w środku były potrzaskane skorupki po jajkach. Szczęśliwy zwycięzca zabrał nagrodę do domu. Pieniążki, które zebrała Ela wspomogły szlachetny cel a nam już tylko pozostały zdjęcia, które zrobiłam z myślą o was. Oto one;

This year Elzbieta took part in it for the first time. We prepared something special for it. A crochet bunny in a pink jumper with a pink house made from old newspapers. It took us a long time to make it. Whoever wanted to keep it had to guess what was inside a can by shaking it and listening to what is inside. Every guess cost 10p. Inside there were eggs shells. The happy winner took it home, but we still have the pictures of this handmade prize.







1 komentarz:

  1. Jaki świetny pomysł ... podoba mi się domek dla słodkiego króliczka ... a jaki fajny sweterek ma na sobie. No i ten cudowny ogródek ... !!!

    OdpowiedzUsuń